Pokazywanie postów oznaczonych etykietą frytki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą frytki. Pokaż wszystkie posty

sobota, 21 stycznia 2017

ChiChi4U - Jana Pawła II 14

Witam po długiej przerwie. :) Do napisania kolejnego wpisu skusiło mnie pewne interesujące miejsce. Znajdujemy się na ulicy Jana Pawła II, a przynajmniej tak twierdzi oficjalna strona ChiChi4U. Szczerze mówiąc czemu budka która znajduje się na skrzyżowaniu ulic Berdychowo i Piotrowo ma adres ulicy która biegnie około 100 metrów od tego miejsca? Nie jestem w stanie  tego wytłumaczyć, ale jak to się mówi: "Na wszystko w tym kraju na pewno jest jakieś logiczne wytłumaczenie" :)

Okolica w której znajdujemy się jest zajęta praktycznie w całości przez budynki Politechniki Poznańskiej. Pełno samochodów na parkingach, mnóstwo zabieganych studentów z nosami w książkach nie zwracających uwagi na samochody jeżdżące po ulicy. Przecież są studentami Politechniki - czyli uważają się za święte krowy i to kierowcy powinny uważać na nich (nawet gdy przechodzą przez jezdnię w miejscu do tego nie przeznaczonym) a nie oni na samochody. Z tego totalnego chaosu na samym narożniku dostrzec można bardzo stylowo wyglądającą budkę. Już z daleko rzuca się nam w oczy nazwa knajpy "ChiChi4U".

Wchodzę do środka. Wnętrze nie jest zbyt przestronne. Jeden rząd krzeseł pod oknem i to wszystko. Zajmuję miejsce, rozbieram się (oczywiście nie do naga) :) bo w przeciwieństwie do zimna panującego na zewnątrz w środku jest naprawdę bardzo ciepło. Podchodzę do lady i od razu słyszę wesołe dzień dobry dochodzące z ust młodej i uśmiechniętej dziewczyny. Menu nie jest może zbyt obszerne, ale mi to nie przeszkadza, już wiem, że nikt i nic nie przekona mnie do zamówienia czegoś innego niż Cheesburger. 

Zamawiam:
Cheesburger (200 g 100% wołowiny, ser cheddar, ogórek szwedzki, czerwona cebula, musztarda, ketchup) - 13 zł
Frytki belgijskie + Nuggetsy + sos (250 g frytek, nuggetsy 6 sztuk) - 10 zł
Ceny są bardzo korzystne, oby też miały sporo walorów smakowych.

  • Cheesburger - to jest to za co kocham takie jedzenie! Nie spalona wołowina, na dodatek smakująca jak prawdziwa wołowina, a nie tak jak to coś co dodają do kanapek w McDonaldzie.
  • Frytki belgijskie - jeśli do tej pory myślałem, że wiem jak smakują prawdziwe frytki, to byłem w błędzie! Cudo, nawet jak trochę ostygły dało się je bez problemu jeść.
  • Nuggetsy - nie jestem fanem takiego jedzenia, no i po zjedzeniu tej porcji nie przekonam się do Nuggetsów na pewno.

Podsumowując:
ChiChi4U na pewno zachęca klientów wyglądem, do tego naprawdę miła obsługa sprawi, że pobyt w tej knajpie będzie naprawdę miły. Jeśli chodzi o jedzenie to Cheesburger, którego pałaszowałem był naprawdę wyśmienity, jeśli dodamy do tego prawdziwe frytki (nie takie które po 2 minutach stają się gumowe, a zjedzenie ich w takim stanie prawie za każdym razem kończy się dłuższym posiedzeniem w toalecie) i bardzo przystępne ceny - to możemy spokojnie polecać to miejsce każdemu kto lubi taki rodzaj jedzenia.

Skala Pyszności (1 - 10)
Sam jestem w szoku ale z miłą chęcią daję 8!

piątek, 29 stycznia 2016

Fiszka Fish And Chips - Taczaka 17

Idąc ulicą Taczaka, nasz wzrok może przykuć wiele rzeczy. Są to np. psie odchody na chodniku, a także żule chowający się po bramach. Czasem na horyzoncie dostrzeżemy jakiś kolorowy szyld.
Nikt praktycznie nie zwraca uwagi na małą knajpkę z wymalowanymi białymi farbami rybami na szybach. Jeśli już ktokolwiek odważy się zajrzeć do środka, przywita go schludny, lecz zupełnie nie kojarzący się z rybami (na co częściowo nastawia nas nazwa) ekwipunek "knajpy". Pierwszą rzeczą która przykuje wzrok każdego zbłąkanego jegomościa jest toaleta... Pomalowana na wzór londyńskiej budki telefonicznej - robi fajne wrażenie, :) lecz nie po to chyba tu przyszliśmy. :)

Dopiero po podejściu do lady usłyszymy, jakby wymuszone, "Dzień dobry" od Pani, która na pewno
swoją miną nie zachęca do podejścia.

Zamawiam zestaw z dorszem (ryba, frytki, surówka). Cena jest całkiem znośna - 17 zł. Obiad podawany jest na papierowych talerzykach, jednakże są one po pierwsze dużych rozmiarów, a po drugie są one naprawdę ładne. Do tego na widok tak podanego obiadu nawet tak sceptycznie nastawiony gość jak ja zaczyna się lekko uśmiechać.
  • Ryba - pierwsza klasa, może trochę za dużo panierki, ale jest ona naprawdę smaczna.
  • Frytki - wreszcie nie są to cienkie, gumowe niedające się jeść frytki (jak np. w McDonaldzie czy KFC) - nie ma to jak gruba, niespalona frytka. :)
  • Surówka - ciężko mi ocenić z czego ona była, ale tak jak prawie wszystko na moim talerzu wizualnie, a przede wszystkim smakowo naprawdę pierwsza klasa.
  • Sos - nie ma wielkiego wyboru, ja zamówiłem koperkowy, który o dziwo naprawdę smakował jak sos koperkowy.

Ostatnim składnikiem zestawu była "papka" z groszku... Był to jedyny element obiadu, który nie był smaczny. Zmiksowany groszek podawany na ciepło to, przynajmniej dla mnie, nie był dobry pomysł.

Podsumowując:
Knajpa może wizualnie nie zachęca gości do odwiedzin, ale wszytko nadrabia naprawdę smacznym i do tego estetycznie podanym jedzeniem.

Skala Pyszności (1-10)
Z czystym sumieniem daję ocenę 7!